Słowo Biblia należy do tych wyrazów, których pisownia zmienia się w zależności od znaczenia, jakie niesie w danym kontekście. To klasyczny przykład reguły dotyczącej wielkich liter w języku polskim – decyduje nie samo słowo, lecz to, co za jego pomocą chcemy wyrazić.
Gdy mówimy o Biblii jako świętej księdze chrześcijaństwa i judaizmu – czyli konkretnym, jedynym w swoim rodzaju dziele sakralnym – piszemy to słowo wielką literą. Traktujemy je wtedy jak nazwę własną, podobnie jak inne tytuły wyjątkowych, unikalnych tekstów religijnych.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy słowo to pełni funkcję przenośni. Jeśli mówimy, że jakaś książka, poradnik czy podręcznik jest dla kogoś biblią – czyli absolutnym autorytetem, źródłem wszelkiej wiedzy w danej dziedzinie – używamy małej litery. W tym przypadku wyraz stracił swój charakter nazwy własnej i stał się rzeczownikiem pospolitym opisującym kategorię.
Krótka zasada: Biblia (wielką literą) to konkretna święta księga, a biblia (małą literą) to każdy tekst uznawany przez kogoś za nieomylne źródło wiedzy.














