Czy zdarzyło ci się napisać holera zamiast cholera? To jeden z tych błędów, który wynika z potocznej wymowy – w szybkiej mowie początkowe ch bywa osłabiane i brzmi niemal jak zwykłe h. Jednak w piśmie nie wolno ulegać tej pułapce fonetycznej.
Jedyna poprawna forma to cholera – przez ch. Słowo to trafiło do polszczyzny z łaciny, a ta z kolei przejęła je z greki, gdzie kholera oznaczało chorobę wywołaną zaburzeniami żółci. Polska pisownia wiernie odzwierciedla to łacińskie dziedzictwo i nigdy nie uległa uproszczeniu do holera.
Warto pamiętać, że cholera to słowo o podwójnym życiu w polszczyźnie. Z jednej strony to poważna, zakaźna choroba bakteryjna, niegdyś zbierająca śmiertelne żniwo na całym świecie. Z drugiej – potoczny wykrzyknik wyrażający irytację lub zaskoczenie, głęboko zakorzeniony w codziennym języku.
Zapis holera jest w obu znaczeniach błędem ortograficznym. Niezależnie od tego, czy piszesz o epidemii, historii medycyny, czy po prostu wyrażasz frustrację, zawsze sięgaj po cholera z ch na początku.











