Czy zdarzyło Ci się napisać proźba i zastanowić się, czy to aby na pewno poprawna forma? To częsty dylemat, który wynika wprost z wymowy – w codziennej mowie wyraz ten brzmi tak, jakby zawierał głoskę ź. Tymczasem jedyna poprawna pisownia to prośba – przez ś, nie przez ź.
Skąd taka zasada? Odpowiedź kryje się w budowie wyrazu i jego związku z czasownikiem prosić. Rzeczownik prośba pochodzi właśnie od tego czasownika – mamy więc do czynienia z wymianą głoskową ś : si (prosić – prośba). To klasyczny przykład oboczności spółgłoskowej, czyli regularnej zmiany głoski w pokrewnych formach wyrazowych. Właśnie dlatego piszemy prośba, analogicznie jak groźba pochodzi od grozić (grozić – groźba).
Błędny zapis proźba to efekt tzw. upodobnienia fonetycznego – w mowie zbitka spółgłosek ulega zmiękczeniu i słyszymy dźwięk podobny do ź. Ortografia polska jednak rejestruje budowę morfologiczną wyrazu, a nie jego brzmienie. Dlatego wiedząc, że wyraz pochodzi od prosić, bez wątpliwości piszemy go przez ś.














