Jedyną poprawną formą jest ślub – zarówno w znaczeniu uroczystości zawarcia małżeństwa, jak i religijnego przyrzeczenia składanego przez osoby wstępujące do zakonu. Formy ślób oraz ślup są błędne i nie istnieją w języku polskim.
Skąd biorą się te pomyłki? Odpowiedź tkwi w fonetyce. W języku polskim spółgłoska b na końcu wyrazu oraz przed spółgłoskami bezdźwięcznymi ulega ubezdźwięcznieniu – mówimy więc [ślup], choć piszemy ślub. To naturalne zjawisko językowe, zwane ubezdźwięcznieniem końcowym, bywa pułapką dla piszących: wymowa [ślup] skłania do zapisu ślup, co jest błędem ortograficznym. Forma ślób natomiast sugeruje mylne skojarzenie z wymianą głosek typową dla innych wyrazów.
Jak zapamiętać poprawną pisownię? Warto posłużyć się metodą wyrazu pokrewnego. W odmianie przez przypadki b ujawnia się wyraźnie w wymowie: ślu-bu, ślu-bem, ślu-bowi. To sygnał, że podstawowa forma wyrazu zawiera właśnie literę b, a nie p. Podobną regułę stosujemy w wyrazach takich jak chleb (wymawiamy [chlep], ale piszemy przez b).
Wyraz ślub ma rodowód prasłowiański i od wieków funkcjonuje w języku polskim w niezmienionej pisowni, co dodatkowo potwierdza jego ugruntowaną, jedyną słuszną postać.












