Wielu Polaków zapisuje to modne zapożyczenie fonetycznie – tak jak je słyszy. Stąd błędna forma wuala, która odzwierciedla wymowę, ale jest ortograficznie niepoprawna. Jedyna właściwa pisownia tego wyrażenia to voilà – zachowująca oryginalną, francuską formę zapisu.
Voilà to wykrzyknik wywodzący się z języka francuskiego, wymawia się go właśnie jako 'wuala’. W polszczyźnie pełni rolę efektownego wtrącenia, które można tłumaczyć jako 'proszę bardzo’, 'oto’ lub 'gotowe’. Stosujemy je, gdy chcemy z przytupem ogłosić wynik jakiejś czynności, zaprezentować kogoś lub coś albo podkreślić, że coś nareszcie się udało.
Skąd błąd? To klasyczny przypadek tzw. pisowni fonetycznej – piszemy tak, jak słyszymy, ignorując etymologię wyrazu. Tymczasem voilà to pełnoprawne zapożyczenie, które w polskich słownikach figuruje w swojej oryginalnej, francuskiej postaci – łącznie z akcentem nad literą 'a’ (tzw. accent grave). Pomijanie tego akcentu i zapisywanie wyrazu jako voila (bez znaku diakrytycznego) to kolejny częsty błąd, który warto wyeliminować.














