Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak poprawnie zapisać słowo odnoszące się do osoby, której już nie ma wśród nas? Odpowiedź jest jednoznaczna: wyłącznie nieżyjący – a więc łącznie, bez żadnej spacji.
Skąd ta zasada? Wyraz nieżyjący to imiesłów przymiotnikowy czynny, czyli forma, która zachowuje się w zdaniu jak przymiotnik (opisuje rzeczownik). Język polski rządzi się tutaj bardzo prostą i konsekwentną regułą: partykułę 'nie’ z imiesłowami przymiotnikowymi zawsze zapisujemy razem, niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z imiesłowem czynnym (zakończonym na -ący, -ąca, -ące), czy biernym (zakończonym na -ny, -na, -ne lub -ty, -ta, -te).
Forma nie żyjący (osobno) jest błędem ortograficznym. Rozdzielna pisownia 'nie’ z czasownikami dotyczy właśnie czasowników – np. nie żyje, nie żył – ale gdy tylko słowo przybierze postać imiesłowu przymiotnikowego i zacznie pełnić rolę określenia rzeczownika, łączymy je z 'nie’ w jedno słowo.
Warto zapamiętać, że ta reguła działa tak samo dla innych podobnych wyrazów: nieśpiący, niewidzący, niesłyszący, niepracujący – wszystkie piszemy razem. Nieżyjący nie jest więc żadnym wyjątkiem, lecz wzorcowym przykładem tej samej zasady.














