Czy masz czasem uczucie bezprzyczynowego smutku i braku energii? To właśnie chandra – stan przygnębienia i apatii, który potrafi dopaść nas znienacka. Jednak nie każdy wie, że pisownia tego słowa bywa źródłem ortograficznych potknięć.
Choć słowo to trafiło do polszczyzny z języka rosyjskiego, gdzie brzmi handra, po polsku piszemy je wyłącznie przez ch. Forma handra jest błędem ortograficznym i nie powinna pojawiać się w poprawnych tekstach.
Skąd ta różnica? Przez długi czas, aż do reform ortograficznych przeprowadzonych w latach 30. XX wieku, zapis tego słowa nie był jednolity. Litery ch i h brzmią identycznie, więc pisarze stosowali oba warianty. Dopiero ustalenie obowiązujących norm językowych zakończyło ten chaos i jednoznacznie wskazało chandra jako jedyną akceptowaną formę.
Gdy więc dopadnie cię jesienno-zimowy nastrój, pamiętaj: masz chandrę, a nie handrę. Ta prosta zasada pozwoli ci uniknąć błędu, który zdarza się nawet wprawionym piszącym.












