Kiedy piszemy o chorobie szerzącej się wśród ludzi, sięgamy po słowo epidemia. Jednak jego odmiana bywa źródłem wątpliwości – szczególnie w formach zależnych, takich jak dopełniacz, celownik czy miejscownik liczby pojedynczej. Czy piszemy epidemii czy epidemi? Odpowiedź jest jednoznaczna: jedyna poprawna forma to epidemii.
Skąd bierze się ta podwójne i? Wyraz epidemia pochodzi z greki i należy do grupy rzeczowników żeńskich zakończonych na -ia. Takie słowa rządzą się w polszczyźnie szczególną regułą: w dopełniaczu, celowniku i miejscowniku liczby pojedynczej otrzymują końcówkę -ii. Jedno i pochodzi z tematu wyrazu (z jego zakończenia -ia), drugie zaś to właściwa końcówka fleksyjna. Dokładnie tak samo odmieniają się na przykład słowa akademia (akademii), anemii (anemii) czy mafia (mafii).
Forma epidemi z jednym i to błąd wynikający z nieznajomości tej zasady lub z błędnej analogii do innych wyrazów. W języku polskim nie istnieje żaden poprawny wariant tej formy z pojedynczym i – zawsze piszemy epidemii.













