Czy zdarzyło Ci się napisać gas zamiast gaz? To częsta pomyłka, która wynika z pewnej cechy wymowy w języku polskim. Warto raz na zawsze zapamiętać, że jedyna poprawna forma to gaz – przez z, nie przez s.
Skąd bierze się ten błąd? Chodzi o zjawisko ubezdźwięcznienia, czyli wymowy końcowej spółgłoski dźwięcznej jako bezdźwięcznej. Kiedy mówimy wyraz gaz samodzielnie, końcowe z brzmi jak s – stąd pokusa, by tak też napisać. Tymczasem pisownia opiera się na morfologii, czyli budowie wyrazu, a nie na fonetyce. Wystarczy odmienić słowo, by przekonać się o jego prawdziwej postaci: gazu, gazem, gazowy – we wszystkich tych formach wyraźnie słychać z.
Podobna zasada dotyczy wielu innych wyrazów w języku polskim: chleb (nie chlep), ród (nie rut). Zawsze warto sprawdzić, jak dany wyraz brzmi w formach pochodnych lub w połączeniu z kolejnym słowem – wtedy dźwięczność wraca i nie pozostawia żadnych wątpliwości co do poprawnej pisowni.
















