Odmiana tytułów arystokratycznych bywa zdradliwa, a słowo hrabia potrafi niejednego zaskoczyć. Kiedy w dopełniaczu, celowniku lub miejscowniku chcemy powiedzieć o osobie noszącej ten szlachetny tytuł, mamy do wyboru dwie drogi – i tu zaczynają się schody.
Poprawna forma to hrabi (nie: hrabii). Dlaczego tylko jedno i? Odpowiedź kryje się w fonetyce. Rzeczowniki zakończone na -ia poprzedzone spółgłoską wargową (czyli p, b, f, w, m) tworzą w wybranych przypadkach formę z pojedynczym -i na końcu. Ponieważ w słowie hrabia przed końcówką stoi właśnie b, obowiązuje zapis hrabi, a podwójne ii jest błędem ortograficznym.
Warto wiedzieć, że w mowie codziennej równie dobrze możemy powiedzieć hrabiego – ta forma z końcówką -ego jest nawet częściej spotykana we współczesnej polszczyźnie i jest w pełni akceptowana przez normy językowe. Forma hrabi brzmi bardziej archaicznie i dostojnie, co bywa jej dodatkowym atutem w tekstach literackich lub stylizowanych.
Podsumowując: hrabi – tak, hrabii – absolutnie nie.











