Słowo kakao to jedno z tych rzeczowników, które sprawiają kłopot, bo swym zakończeniem na -ao wyrażnie odróżniają się od typowych polskich wyrazów. Pochodzi ono z języków indiańskich za pośrednictwem hiszpańskiego i do polszczyzny weszło jako wyraz nieodmienny – i właśnie ta nieodmienność jest kluczem do uniknięcia błędów.
Formy kakaa czy kakała to błędy, choć ich źródła są różne. Kakaa to próba potocznej odmiany przez przypadki – w mowie nieoficjalnej bywa słyszana, jednak w piśmie jest niedopuszczalna. Forma kakała to z kolei błędne przekształcenie słowa przez analogię do innych wyrazów, które nigdy nie znajduje uzasadnienia – ani w mowie, ani w piśmie.
Warto zapamiętać prostą zasadę: kakao jest wyrazem nieodmiennym we wszystkich przypadkach, liczbach i kontekstach. Zarówno gdy mówimy o napojenku, jak i o surowcu używanym w cukiernictwie, zawsze piszemy i mówimy kakao – bez żadnych końcówek ani modyfikacji zakończenia.













