Wigilijna tradycja kryje w sobie niejedną pułapkę językową. Jedną z nich jest pisownia nazwy popularnej potrawy ze wschodnich kresów Polski – i tutaj właściwa forma to kutia, nie kutja.
Skąd bierze się ten błąd? Winowajcą jest wymowa. W naturalnym, szybkim mówieniu głoska i zlewa się z następującą po niej samogłoską, co daje wrażenie brzmienia [kutja]. Niestety wielu piszących przenosi tę wymowę wprost na papier i zapisuje błędne kutja. Tymczasem w polskiej ortografii obowiązuje zapis przez -ia, a nie przez -ja.
Pisowni słowa kutia nie reguluje żadna konkretna reguła ortograficzna – to jeden z tych wyrazów, które po prostu trzeba zapamiętać. Warto wiedzieć, że kutia to tradycyjna potrawa wigilijna wywodząca się z kuchni ukraińskiej i białoruskiej, przygotowywana z gotowanej pszenicy lub ryżu, maku, miodu i bakalii. Im lepiej znamy historię i znaczenie wyrazu, tym łatwiej zapamiętać jego pisownię.











