Jedyną poprawną formą jest małżonka – zapis przez samo ż, bez żadnego dodatkowego r po ł. Forma małrzonka jest błędem, który nie ma żadnego uzasadnienia w polskiej ortografii ani fonetyce.
Skąd się bierze ta pomyłka? Prawdopodobnie z błędnej analogii do wyrazów zawierających zbitkę rz, takich jak marzenie czy żarzenie. Tymczasem w słowie małżonka nie ma mowy o żadnym r – ani wymawianym, ani zapisywanym.
Kluczem do zapamiętania poprawnej pisowni jest prosta reguła języka polskiego: ż piszemy po spółgłoskach r, l oraz ł. W wyrazie małżonka litera ż pojawia się bezpośrednio po ł, co w pełni uzasadnia jej zapis. Nie ma tu miejsca na żadne dodatkowe r – wyraz brzmi i pisze się małżonka, tak jak żona, bo małżonka to właśnie synonim słowa żona.
Warto zapamiętać: mał-żon-ka, trzy sylaby, żadnego r. Jeśli masz wątpliwości, wystarczy powoli podzielić wyraz na sylaby, a błąd sam się ujawni.
















