Czy zdarzyło Ci się napisać łyski zamiast whisky? To jeden z tych przypadków, w których ortografia kłóci się z tym, co słyszymy na co dzień. Przyjrzyjmy się, jak to naprawdę wygląda w języku polskim.
Whisky to rzeczownik zapożyczony z języka angielskiego, rodzaju żeńskiego i całkowicie nieodmienny – nie dodajemy do niego żadnych polskich końcówek fleksyjnych, niezależnie od przypadka czy liczby. Pochodzi ze szkockiej tradycji destylarskiej i oznacza wysokoprocentowy trunek wyrabiany między innymi z jęczmienia słodowanego. Pisownię zachowujemy zgodną z oryginałem, czyli z zachowaniem liter wh na początku.
Forma łyski – choć intuicyjna, bo oddaje polską wymowę tego słowa – jest całkowicie niepoprawna i nie istnieje w słownikach języka polskiego. Jej stosowanie w piśmie to błąd ortograficzny.
Warto wiedzieć, że język polski dopuszcza potoczną, spolszczoną formę łyskacz, jednak jej użycie jest zarezerwowane wyłącznie dla komunikacji swobodnej i nieformalnej, znacznie częściej w mowie niż w piśmie. W tekstach pisanych zawsze sięgamy po whisky.
Istnieje też pokrewny wyraz whiskey, który odnosi się do nieco innego trunku – alkoholu produkowanego w Stanach Zjednoczonych. Obie formy (whisky i whiskey) są poprawne, ale oznaczają odmienne produkty o różnym pochodzeniu geograficznym.
















