Słowo wigilia sprawia trudności pisarskie, bo jego zapis zależy wyłącznie od tego, w jakim znaczeniu go używamy. To klasyczny przykład wyrazu, który raz piszemy wielką literą, a raz małą – i oba zapisy są w pełni poprawne.
Wigilia z wielką literą to nazwa własna, odnosząca się do konkretnego, wyjątkowego dnia w kalendarzu – 24 grudnia, czyli dnia poprzedzającego Boże Narodzenie. W tym znaczeniu słowo traktujemy jak nazwę święta, dlatego zasługuje na wielką literę. Mówimy o tym jedynym, niepowtarzalnym dniu, który kojarzy się z kolacją przy stole, opłatkiem i prezentami pod choinką.
wigilia z małą literą to natomiast rzeczownik pospolity, oznaczający po prostu dzień poprzedzający jakiekolwiek wydarzenie lub uroczystość. W tym przypadku nie chodzi już o konkretne święto, lecz o ogólne pojęcie 'dnia przed czymś’. Tak rozumiana wigilia może poprzedzać ślub, egzamin, urodziny czy mecz finałowy.
Prosty test: jeśli możesz zapytać ’wigilia czego?’ i odpowiedź brzmi inaczej niż ’Bożego Narodzenia’ – piszemy małą literą. Jeśli masz na myśli właśnie 24 grudnia jako wyjątkowy dzień świąteczny – sięgasz po wielką literę.


















