Czy mówimy o ukąszeniu żmii czy żmiji? To pytanie nurtuje wielu użytkowników języka polskiego, a odpowiedź kryje się w budowie samego wyrazu.
Rzeczownik żmija należy do żeńskiej odmiany zakończonej na -ja. Gdy odmieniamy go przez przypadki w liczbie pojedynczej – dopełniacz, celownik i miejscownik – otrzymujemy formę żmii. Skąd dwa razy litera i? Pierwsze i to ostatnia litera tematu słowa (żmi-), a drugie i to końcówka fleksyjna charakterystyczna dla tej grupy rzeczowników. Oba elementy muszą się spotkać, stąd zapis żmii z podwójnym i.
Forma żmiji jest błędna. Skąd bierze się ta pomyłka? Osoby piszące żmiji prawdopodobnie analogizują tę formę do innych słów zakończonych na -ji, zapominając, że żmija ma temat zakończony na i, a nie na spółgłoskę. W odróżnieniu od słów typu armia (dopełniacz: armii), gdzie schemat jest identyczny, wyraz żmija niekiedy błędnie traktowany jest jak słowa z innej grupy odmiany.
Zapamiętaj prostą zasadę: rzeczowniki żeńskie zakończone na -ia, których temat kończy się na i, w dopełniaczu, celowniku i miejscowniku liczby pojedynczej zapisujemy z podwójnym ii. Tak właśnie działa żmija – jej jedyną poprawną formą zależną jest żmii.













