Kiedy chcemy kogoś poprosić lub nakazać mu pozbycie się czegoś, używamy formy usuń. To tryb rozkazujący czasownika usunąć, który pochodzi od słowa usuwać. Warto zapamiętać ten związek – skoro mówimy usuwać, usuwa, usuwał, to i tryb rozkazujący brzmi naturalnie: usuń.
Skąd w ogóle bierze się pokusa, by pisać usóń? To błąd wynikający z fałszywej analogii – niektórzy kojarzą końcówkę -óń z innymi wyrazami w języku polskim i próbują ją tu zastosować. Tymczasem forma usóń jest całkowicie niepoprawna i nie istnieje w polszczyźnie.
Warto wiedzieć, że wyraz usuń ma bardzo stare korzenie – jego praprzodkiem jest prasłowiańskie słowo oznaczające mniej więcej tyle co pchać lub przesuwać. Stąd właśnie wzięło się polskie suwać, a z przedrostkiem u- powstało usuwać. Żadna zmiana samogłoski na ó nigdzie w tej rodzinie wyrazów nie zachodzi, co dodatkowo potwierdza, że jedyną dopuszczalną formą jest usuń.


















