Wiele osób zastanawia się, jak poprawnie zapisać bezokolicznik tego czasownika – kląć czy klnąć? Odpowiedź jest jednoznaczna: jedyna dopuszczalna forma to kląć. Forma klnąć jest błędem, choć jej popularność wynika z pewnej pułapki, jaką zastawia odmiana tego czasownika.
Skąd bierze się ten błąd? Chodzi o to, że temat fleksyjny czasownika kląć zmienia się zależnie od czasu i trybu. W czasie teraźniejszym pojawiają się formy takie jak klnę, klniesz, klnie, a w trybie rozkazującym – klnij, klnijcie. To właśnie te formy z cząstką -kln- sugerują niektórym użytkownikom języka, że bezokolicznik powinien brzmieć klnąć. Tymczasem czas przeszły i tryb przypuszczający ujawniają prawdziwy rdzeń wyrazu: kląłem, kląłeś, klął, kląłbym.
Warto pamiętać, że ta sama zasada dotyczy czasowników pochodnych, takich jak zakląć czy przekląć – one również zapisujemy z charakterystycznym połączeniem liter ią, a nie przez nąć.
Czasownik kląć oznacza używanie słów wulgarnych lub obraźliwych. Funkcjonuje w kilku utrwalonych związkach frazeologicznych, np. kląć jak szewc czy kląć na czym świat stoi, co świadczy o jego długiej obecności w polszczyźnie.











