Czy wiesz, że zarówno krzyk, jak i kszyk to formy całkowicie poprawne? Wszystko zależy od tego, o czym mówimy. To jeden z ciekawszych przypadków w polskiej ortografii, gdzie dwa różne słowa brzmią podobnie, ale oznaczają zupełnie co innego.
Krzyk (przez rz) to forma, której używamy w znaczeniu głośnego, przenikliwego dźwięku wydawanego przez ludzi lub zwierzęta – często pod wpływem silnych emocji, bólu czy strachu. Dlaczego rz? Odpowiedź daje prosta reguła ortograficzna: po spółgłosce k zawsze piszemy rz. Warto zapamiętać, że ta zasada dotyczy całej grupy spółgłosek: p, b, t, d, k, g, ch, j, w. Słowo krzyk funkcjonuje też w polszczyźnie w znaczeniu przenośnym – mówi się na przykład o ostatnim krzyku mody.
Zupełnie inaczej ma się sprawa z kszykiem (przez sz). To nazwa konkretnego gatunku ptaka wędrownego z rodziny bekasowatych, który zamieszkuje podmokłe tereny i żywi się drobną fauną denną. Co ciekawe, słowo to ma charakter dźwiękonaśladowczy – pochodzi od charakterystycznego okrzyku wydawanego przez tego ptaka w chwili, gdy zrywa się do lotu. Zapis przez sz odzwierciedla właśnie ten specyficzny, ptasi dźwięk.
Podsumowując: jeśli masz na myśli hałas, wrzask lub głośny okrzyk – pisz krzyk. Gdy natomiast opisujesz tego sympatycznego ptaka z długim dziobem – sięgnij po formę kszyk.











