Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak poprawnie zapisać nazwę tej popularnej formy finansowania? Wiele osób intuicyjnie sięga po spolszczone warianty lizing lub lising, kierując się zasadą, że polskie słownictwo powinno brzmieć… po polsku. Tymczasem poprawna i jedyna akceptowana przez słowniki forma to leasing.
Skąd pochodzi to słowo? Leasing to zapożyczenie z języka angielskiego, wywodzące się od czasownika to lease, oznaczającego wynajmowanie lub dzierżawę. W języku polskim funkcjonuje jako rzeczownik opisujący specyficzną umowę finansową – rodzaj długoterminowej dzierżawy, po której zakończeniu korzystający może wykupić przedmiot umowy na własność.
Dlaczego nie piszemy lizing ani lising? Choć polszczyzna ma zdolność do adaptowania obcych słów i dostosowywania ich zapisu do rodzimej fonetyki (jak np. komputer zamiast computer), w przypadku słowa leasing językoznawcy nie wypracowali powszechnie akceptowanego spolszczenia. Proponowane formy lizing czy lising nie zostały zatwierdzone przez normy językowe i pozostają błędami. Słowniki języka polskiego – w tym Wielki Słownik Ortograficzny PWN – jednoznacznie wskazują zapis leasing jako jedyny poprawny.
Warto zapamiętać, że choć słowo to czytamy fonetycznie po polsku jako lising, jego zapis zachowuje oryginalną, angielską formę. To zjawisko spotykane też przy innych zapożyczeniach, jak np. know-how czy marketing.














