Czy zdarzyło ci się zawahać, pisząc o swoich planach albo codziennych czynnościach? Formy mażę i marzę brzmią podobnie, ale kryją się za nimi dwa zupełnie różne czasowniki – i obie są w pełni poprawne. Wybór właściwej formy zależy wyłącznie od tego, co chcesz powiedzieć.
Mażę to pierwsza osoba liczby pojedynczej czasu teraźniejszego czasownika mazać. Używamy go, gdy mówimy o smarowaniu, brudzeniu lub rozprowadzaniu czegoś po powierzchni, a także o niedbałym, nieczytelnym pisaniu czy rysowaniu. To forma bardzo konkretna, związana z fizycznym działaniem.
Marzę pochodzi natomiast od czasownika marzyć i dotyczy sfery wyobraźni, pragnień oraz marzeń. Mówimy tak, gdy tęsknimy za czymś, fantazjujemy o przyszłości albo intensywnie czegoś pragniemy.
Prosta podpowiedź: jeśli chodzi o brud, farbę lub nieczytelne pismo – to mażę. Jeśli o marzeniach i pragnieniach – to marzę.











