Słowa może i morze brzmią niemal identycznie, lecz to dwa zupełnie różne wyrazy – każdy z własną pisownią i własnym znaczeniem. Ich mylenie to częsty błąd, który zmienia sens całej wypowiedzi.
Może (przez ż) to partykuła lub przysłówek, który pojawia się w zdaniach wyrażających przypuszczenie, niepewność albo delikatną prośbę czy propozycję. Kiedy nie jesteś czegoś pewien lub chcesz komuś coś zasugerować, sięgasz właśnie po to słowo. Pamiętaj, że ż zapisujemy tu dlatego, że nie da się go wymienić na rz w żadnej pokrewnej formie – to typowy przykład ż z zasady ortograficznej dla partykuł i przysłówków.
Morze (przez rz) to rzeczownik rodzaju nijakiego. Jego podstawowe znaczenie geograficzne to rozległy akwen wodny połączony z oceanem, np. Morze Czarne czy Morze Północne. W języku polskim chętnie używamy go też przenośnie, gdy chcemy podkreślić ogromną ilość lub bezmiar czegoś. Pisownia rz wynika tu z historycznej wymiany głosek – w dawnej polszczyźnie i językach pokrewnych pojawia się tu r, co jest klasycznym uzasadnieniem dla rz.
Prosty test: zapytaj siebie, czy chodzi o wodę (lub jej metaforę) – jeśli tak, piszesz morze. Jeśli natomiast wyrażasz wahanie, domysł lub zachęcasz kogoś do działania – wybierz może.













