Kiedy opisujemy coś, co znajduje się na tej części ciała, która łączy głowę z tułowiem, pojawia się dylemat: na szyi czy na szyji? Odpowiedź jest jednoznaczna – poprawna forma to wyłącznie na szyi.
Kłopot bierze się z odmiany rzeczownika szyja. W miejscowniku liczby pojedynczej przyjmuje on końcówkę -i, co daje formę szyi. Wielu użytkowników języka polskiego intuicyjnie dopisuje dodatkowe j, tworząc błędne szyji – bo właśnie tak ta forma bywa wymawiana. Trzeba jednak pamiętać o ważnej zasadzie ortograficznej: po literze oznaczającej samogłoskę (w tym przypadku po y) nie zapisujemy połączenia ji, lecz samo i. Dodatkowe j jest więc zbędne i błędne.
Ta sama reguła obowiązuje w odmianie innych rzeczowników żeńskich zakończonych na -ja, np. maja – w maju (nie: w majui), czy nadzieja – w nadziei (nie: w nadzieji). Polszczyzna konsekwentnie unika zapisu ji po samogłoskach, choć wymowa może sugerować coś innego.
Podsumowując: forma na szyi jest jedyną akceptowaną przez normy języka polskiego. Pisownia na szyji to błąd ortograficzny wynikający z mylnego przeniesienia wymowy na zapis.













