Dlaczego nie można zaczynać maila od „Witam”?

Dlaczego nie można zaczynać maila od „Witam”?

Maila nie należy zaczynać od słowa „Witam”, ponieważ forma ta zakłada wyższość nadawcy (czyli osoby, która inicjuje rozmowę) nad odbiorcą (czyli osobą, do której owe „witam” jest kierowane). „Witam” jest także uznawane za spoufalanie się.

Witać, używając słowa „witam” właśnie, może się więc gospodarz z gośćmi, pracodawca z podwładnymi, starszy człowiek z młodszym. Rozpoczynanie maila do nauczyciela, wykładowcy, pracownika banku, osoby oferującej jakieś usługi, klienta, czyli wszystkich tych, do których zwracamy się „pan/pani” jest niegrzeczne, a co za tym idzie – niedopuszczalne.

Jak zatem zacząć wiadomość mailową? W sytuacji oficjalnej należy użyć formy „Szanowny Panie”, „Szanowna Pani”, kolejno można dodać funkcję, jaką pełni adresat lub jego nazwisko, np. „Szanowny Panie Profesorze”, „Szanowna Pani Kowalska”. W sytuacjach nieoficjalnych natomiast najodpowiedniejsze jest zwykłe „Dzień dobry” lub „Dobry wieczór” w zależności od pory dnia.

Ocena

Średnia ocena: 4.6 / 5. Liczba głosów: 51

Powiadomienia o komentarzach
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze.
Tosiek

Dlaczego mamy mówić zawsze dzień dobry na powitanie, gdy czasem ten dzień wcale nie jest dobry dla tego, co wypowiada te słowa? Mamy kłamać?

Anonimowo

Mów „dzień zły” i po sprawie.

_xXx_

Witam. Z Państwa wspisu wynika, że klient ma pozycję podrzędną względem usługodawcy (a nawet pracownika wparcia / obsługi klienta). Jest to tezą, moim zdaniem kuriozalna i wywodzi się chyba z głębokiego PRL, kiedy to przedawca oferował wybranym produkty z pod lady. Pozdrawiam.

Sylwester

Zderzyłem się dzisiaj z emocjonalna reakcją na „Witaj” w moim e-mailu. Interlokutor podparł się w swojej reakcji sugestiami a tego bloga. Korespondencja była kierowana do osoby znanej mi od kilku lat, młodszej, chociaż to nie ma znaczenia, bez zależności służbowej i będącej ze mną „po imieniu”. Byłem zaskoczony sprzeciwem na moją formę powitania, ale pozostawiłem sprawę bez komentarza. Po przeczytaniu tego wpisu i komentarzy uznałem, że chyba niepotrzebnie, przez tą „n-etyketę” komplikujemy sobie wzajemne relacje. Należę do pokolenia, które Internet i poczta elektroniczna spotkały w kwiecie wieku. Przeniosłem do korespondencji elektronicznej większość nawyków z czasów, gdy używaliśmy znaczków pocztowych i nigdy wcześniej nie spotkałem się z tak ortodoksyjnym podejściem do formy. Nie mam za sobą studiów dyplomatycznych, ale kilkadziesiąt lat życia też czegoś uczy. Idąc torem myślenia narzuconym przez Pani wpis, można dojść do wniosku,… Czytaj więcej »

Katarzyna K.

Witam Państwa, Tak, tak w ten sposób rozpoczynam często swoje wpisy, gdyż uważam – a raczej uważałam do tej pory – tę formę za najbardziej neutralną. Na „cześć” za wcześnie, gdyż nie znamy się i net netem ale szacunek należy sobie okazywać. „Szanowni Państwo” to według mnie zwrot z jednej strony bardzo formalny, a z drugiej… cóż, przyznam się do osobistych oporów, wynikających z doświadczeń z czasów studiów. Otóż gdy mój Promotor – przezacny Człowiek – chciał, żeby komuś „poszło w pięty”, kończył swój list, wysłany jako wiadomość e-mail, zwrotem: „Z wyrazami należnego szacunku”. Iiii… to oznaczało, że czas się pokajać. To tak jako ciekawostka. Wracając do meritum, dziękuję za ciekawy temat, wart zastanowienia. Natomiast nie byłabym sobą, gdybym nie wyraziła swojego sprzeciwu wobec postawy niektóry z Państwa. Dyskutujmy, ale proszę, nie zamieniajmy dobrze zapowiadającej się dyskusji… Czytaj więcej »

Bożena

Dla mnie to przesada, żeby robić takie problemy z takiego czy innego słowa, połowa maili z różych, dużych firm przychodzi mi ze słowem „witam” i nigdy nie odebrałam tego nijak negatywnie, dla mnie to bardzo ładne słowo, kojarzy się z szacunkiem itd, nie przestanę go używać, bo ktoś powiedział, że jest złe, że nadaje się tylko do mówienia, a nie pisania itd- no bez przesady. Za chwilę ktoś powie, że „dzień dobry” też można używać tylko w formie mówionej i już nic nie zostanie do pisania… Bardzo często nie pasuje mi zaczynać maila od „dzień dobry”, bo jest zbyt oficjalne ani od „cześć”, bo jest zbyt bezpośrednie i tutaj na ratunek przychodzi „witam” a jeśli ktoś ma się obrażać przez takie „straszne” powitanie to nie bardzo jest się czym przejmować. Są większe problemy w ludzkich… Czytaj więcej »

Alicja

witam jest najgorszą formą …jak to widzę nóż mi się w kieszeni otwiera

Mateusz

Co za bzdury! Na jakiej podstawie pisze Pani takie coś? Słowo „Witam” właśnie zakłada ogromny szacunek do odbiorcy. Jest to poniekąd forma pośrednia pomiędzy „Dzień dobry”, a „Cześć”. Gdy pierwsze będzie zbyt formalne natomiast drugie już zbyt bezpośrednie. Przecież przykładowo gdy król czy jakakolwiek wysoko postawiona osoba wjeżdża na koniu do miasta to lud taką osobę ochoczo wita! Według Pani rozumowania oznaczałoby to wywyższanie się ludu na królem co jest kompletną bzdurą!

Małgorzata Bura

Te „bzdury” piszę na tej podstawie (wywiad z profesorem Jerzym Bralczykiem):
https://polskatimes.pl/prof-bralczyk-emotikony-mnie-nie-draznia-ale-witam-razi/ar/563495
i tej podstawie (wywiad z profesorem Janem Miodkiem):
https://www.facebook.com/notes/s%C5%82ownik-polskopolski/fragment-ksi%C4%85%C5%BCki-wszystko-zale%C5%BCy-od-przyimka-jan-miodek-jerzy-bralczyk-andrzej-m/1145684498795605/

Proszę pamiętać, że Pana własne odczucia nie są równoznaczne z przyjętą konwencją i zasadami kultury języka. Mało tego – w tym akurat przypadku są sprzeczne z powyższymi. Czym innym jest czynność witania (lud witający króla), a czym innym używanie słowa „witam”. Profesorowie na polonistyce nie odpisują na maile studentów rozpoczynające się od słowa „witam”. Jak widać, te „bzdury” trzymają się tych, którzy o kwestiach językowych wiedzą (z całym szacunkiem) więcej niż Pan. Jeśli Pan pozwoli, będę się jednak trzymać opinii autorytetów, bo Pana odczucia względem języka nie wnoszą żadnych racjonalnych (ani nawet nieracjonalnych) argumentów.

Katarzyna

Jeżeli pisze Pani artykuł na podstawie czyjejś wypowiedzi (cały artykuł to parafraza wypowiedzi profesorów), to przydałaby się może jakaś wzmianka o tym…? Skoro są dla Pani autorytetami, warto okazać im szacunek. Dbajmy nie tylko o etykietę językową…

Piotr

Witam wszystkich czytajacych ten artykul. To, ze kilku profesorow interpretuje w swoim gronie slowa i zwroty jezykowe jest dla mnie bez znaczenia. W pani oczach pewnie sie kompromituje, ale jest to mi calkowicie obojetne.
Pani uzurpuje sobie prawp do narzucania innym jak maja rozumiec zwroty jezykowe i ja sie z tym nie zgadzam.