Słowa jubilat i solenizant brzmią podobnie i oba kojarzą się ze świętowaniem, jednak każde z nich odnosi się do zupełnie innej sytuacji. Ich mylenie to częsty błąd, warto więc raz na zawsze rozróżnić te dwa pojęcia.
Jubilat to osoba (albo instytucja, miasto, organizacja), która świętuje okrągłą lub znaczącą rocznicę – taką, która kończy się zerem lub piątką, np. 25., 50. czy 100. Słowo to pochodzi od łacińskiego jubilaeus, czyli właśnie rok jubileuszowy. Jubilat nie musi zatem obchodzić urodzin ani imienin – może to być firma kończąca 30 lat działalności albo miasto świętujące swoje 500-lecie.
Solenizant natomiast to termin zarezerwowany dla konkretnej osoby, która danego dnia obchodzi urodziny lub imieniny. Słowo wywodzi się z łacińskiego solemnitas, czyli uroczystość. Nie mówimy 'solenizant’ o firmie ani mieście – to określenie wyłącznie dla ludzi i wyłącznie w kontekście prywatnych świąt osobistych.
Podsumowując: jeśli ktoś kończy 40 lat – jest zarówno solenizantem (bo obchodzi urodziny), jak i jubilatem (bo to okrągła rocznica). Jeśli jednak ktoś świętuje imieniny, jest wyłącznie solenizantem. A jeśli firma istnieje już 25 lat – jest jubilatem, ale z pewnością nie solenizantem.





![„Heroizm […] nie jest w samych bitwach, ale na wszystkich polach życia nieustannie” – Cyprian Kamil Norwid. Rozprawka maturalna](https://prostypolski.pl/wp-content/uploads/Heroizm-.-nie-jest-w-samych-bitwach-ale-na-wszystkich-polach-zycia-nieustannie-300x186.png)










