Czy zastanawiałeś się kiedyś, czy piszesz każesz czy karzesz? Obie formy są poprawne – wszystko zależy od tego, co chcesz wyrazić. To dwa zupełnie różne czasowniki, które w drugiej osobie liczby pojedynczej brzmią podobnie, ale niosą odmienne znaczenia.
Każesz pochodzi od bezokolicznika kazać, czyli wydawać polecenia, nakazywać komuś coś zrobić lub zmuszać do określonego działania. W tej formie zachodzi wymiana głoski z na ż – to typowe zjawisko fonetyczne w języku polskim. Jeśli więc ktoś wydaje rozkazy albo każe komuś na siebie czekać, użyjesz właśnie słowa każesz.
Karzesz natomiast to pochodna bezokolicznika karać, czyli wymierzać komuś karę za przewinienie lub stosować środki dyscyplinujące wobec osoby, która postąpiła niewłaściwie. Tutaj z kolei dochodzi do wymiany głoski r na rz. Gdy więc ktoś wymierza sprawiedliwość lub karci za błędy, właściwym słowem jest karzesz.
Prosta wskazówka: zanim użyjesz jednej z tych form, zadaj sobie pytanie – czy chodzi o wydawanie poleceń (każesz) czy o wymierzanie kary (karzesz)? Odpowiedź na to pytanie natychmiast rozwieje wątpliwości.













