Kolokwializm (inaczej potocyzm) to taki wyraz lub wyrażenie, które jest, a przynajmniej powinno być, stosowane wyłącznie w języku potocznym, czyli w mowie codziennej. Prościej – jest to takie słowo lub słowa, których używamy w rozmowie z kolegą z pracy, a których unikamy, tworząc pismo urzędowe.

Przykłady kolokwializmów: 

  • biadolić (narzekać, skarżyć się na coś)
  • czaić, jarzyć, kapować, kumać (rozumieć coś)
  • dogadać się (dojść do porozumienia)
  • gadać głupoty (mówić rzeczy bezsensowne)
  • leżeć do góry brzuchem (odpoczywać)
  • mieć doła (być w złym humorze)
  • narobić się (napracować się)
  • naskrobać coś (napisać coś)
  • odszczekać coś (odwołać coś)
  • pajacować (wygłupiać się)
  • paradować przed kimś (pokazywać się komuś)
  • pierdoła (drobiazg, drobnostka)
  • pojechać po bandzie (przesadzić, narażając się na przekroczenie granic)
  • szaleć z radości (cieszyć się)
  • trząść portkami (bać się czegoś)
  • walnąć się (pomylić się)
  • walić prosto z mostu (mówić wprost)
  • wypalić się (wyczerpać swoje siły, zapał, talent w określonej dziedzinie)
  • wypaplać coś (przypadkowo zdradzić jakąś tajemnicę)
  • zalać robaka (być w stanie alkoholowego upojenia).

W stosowaniu kolokwializmów nie ma nic złego. Świadczą one bowiem o bogactwie i różnorodności języka. Pamiętajmy tylko, by korzystać z nich w odpowiednich sytuacjach. A czy wam przychodzą do głowy jakieś potocyzmy?

średnia ocen - 4.46
liczba głosów - 13

Skomentuj

Kategorie: Trudne słowa